Po co jest coś zaczynać, jak znamy treść zakończenia? Sensu wielkiego nie ma, ale dla pewnych ludzi jest to część terapii. Każdy doznał upadku z drugiej strony, lecz co raz więcej ludzi nie wyciągają z danego problemu błędów jakich doświadczamy. Czujemy się upokorzeni ale i tak dążymy do definitywnego końca. Moglibyśmy tego uniknąć, gdy znamy część historii, bynajmniej jesteśmy w stanie złagodzić sytuacje. My ludzie jesteśmy wyjątkowymi istotami, które uwielbiają pieprzyć różne sytuacje, a szczęśliwe chwile zmienić w życiowy koszmar. Lubimy się mścić oraz niszczyć każdego kogo spotkamy na drodze naszego życia. Nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji naszych czynów. Uważamy to za słuszne, ale czy jest? Nie zmienimy wszystkich ludzi na ziemi, by był pokój, ale możemy łagodzić sytuacje miedzy nami. Mniej konfliktów? Mniej tragedii.
